Lekarze rodzinni przypominają: na szczepienia przeciwko grypie wciąż nie jest za późno

Z tygodnia na tydzień wzrasta liczba zachorowań na grypę w Rosji i na Ukrainie. W obwodzie kaliningradzkim w wyniku zachorowania na tzw. świńską grypę (wywołaną wirusem AH1N1/09) zmarły dwie osoby. Według danych PZH w okresie od 16 do 22 stycznia 2016 r. zarejestrowano w Polsce ogółem 98.326 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. GIS z kolei informuje, że porównując analogiczny okres zeszłego sezonu grypowego 2014/2015 (od 1 września 2014r. do 15 stycznia 2015r.) do obecnego sezonu 2015/2016 (od 1 września 2015r. do 15 stycznia 2016r.) zarejestrowano w Polsce o 5% więcej zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę i zakażenia grypopodobne. Na razie więc sytuacja epidemiologiczna nie jest bardzo niepokojąca, choć lekarze rodzinni obserwują w swoich gabinetach wzmożony ruch.
-W naszych przychodniach stwierdzamy znacznie więcej pacjentów z objawami grypy – informuje Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarka rodzina z Porozumienia Zielonogórskiego z Podlasia. – To najczęściej kaszel i wysoka gorączka. Zdarza się, że w ciągu kilkunastu godzin zaraża się kolejny członek tej samej rodziny. Mamy też pierwsze przypadki zidentyfikowania wirusa grypy, potwierdzone badaniami laboratoryjnymi.
Lekarze przypominają, że w sezonie grypowym należy zachować zasady profilaktyki, polegające m.in. na unikaniu zgromadzeń publicznych i zachowania ostrożności w kontakcie z innymi np. w środkach komunikacji. Przestrzegają też przed lekceważeniem choroby – lepiej zostać w domu niż iść do pracy, nie tylko ze względu na własne zdrowie, ale też po to, by nie zarażać innych. Trzeba też pamiętać, że grypę leczy się tylko objawowo i nie ma na nią „cudownego” lekarstwa. Błędem jest też przyjmowanie na własną rękę antybiotyków – antybiotyki nie pomogą w przypadku wirusa.
-Najlepszym sposobem na uniknięcie zachorowania jest szczepienie – podkreśla Joanna Zabielska-Cieciuch. – Można to zrobić nawet teraz, gdy sezon się już zaczął. Po szczepionce odporność nabywa się w ciągu ok. 7 dni, a okres grypowy może jeszcze potrwać.

Source:: Informacje Krajowe PZ

Dodaj komentarz